Kolejne zajęcia dobiegają ku końcowi, jak zwykle Grzesiu zajechał niezliczoną liczbą kosmicznych farmazonów typu: ,,Paweł gdzie twój koński grzebień?". Dzisiaj badaliśmy obecność skrobi w liściach pelargonii i łodygach ziemniaków.
Jak zwykle doświadczenia zakończyły się pomyślnie- UE przyśle dopłaty(Hurrrrrrrra!!!!!!!!! Haraszo). Wykonaliśmy próby właściwe, a pani przeprowadziła doświadczenia kontrolne(Los Fantasticos Miss.......!!!:)). Najpierw zalaliśmy liście roztworem jodyny, która pod wpływem skrobi zmieniła barwę na ciemnogranatową. Pani nie
Niestety posta publikujemy dopiero dzisiaj, bo pani woźna zrobiła ,,Wejście smoka" z miotłą!! Musieliśmy uciekać!! Było tak jak w poniedziałek, a piszemy posta na naszego bloga dzisiaj, gdyż nie doszła ,,teczka do badania wody"......
See you soon!!!
Do następnego razu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz